sobota, 8 listopada 2014

No tego to się dziś nie spodziewałam :D Fajna chwila !!!

 Rzecz ma się TAK;
Wchodzę na pocztę internetową 
i co widzę???
mail do "Nas" a w nim taka treść
"Witam serdecznie Pani Marzeno.
Nazywam się Agnieszka W..- Z..(nie napisałam nazwisk bo nie wiem czy p.Agnieszka sobie by życzyła) i razem z mężem i synkiem Krystianem mieszkam w Poznaniu.
Krystek ma 14 miesięcy i tak jak Natalia choruje na mukowiscydozę.
Proszę przekazać Natalii,że blog przez nią/oraz Panią:) prowadzony,daje mi siłę i wiarę w to,że życie mojego synka może być w miarę normalne.
Gratuluję tak wspaniałej  córki. Mądrej,dojrzałej,pełnej pasji i radości życia.
Pozdrawiamy serdecznie
A&K&K"
 Pisząc bloga chciałam pokazać tym,
którzy tak jak pani Agnieszka-
 martwią się jak może wyglądać życie Ich dzieci
z mukowiscydozą,
kiedy będą miały naście lat...
że można żyć normalnie..
a nawet cieszyć się życiem !!
Z czasem ta 3-4 godzinna obowiązkowa rehabilitacja 
staje się tak jak mycie zębów :D
Ale za to jest nagroda 
ZDROWIE
*
DLATEGO 
(to dla Ciebie Krystianku)
 JEST MIŁO KIEDY CZYTAM TAKIE SŁOWA-JAK OD PANI TERAZ p.AGNIESZKO.
A wszystkim którzy odwiedzają mój blog 
a dzis jest to ponad 150 odwiedzin
każdemu z osobna chcę powiedzieć
I zapraszam znów xD

 

15 komentarzy:

  1. Dużo siły dla Krystiana, żeby też umiał walczyć tak jak Ty. Goga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Krystianka. Ma duszę wojownika,więc mamy nadzieję,że poradzi sobie z "muko-jędzą"
      Pozdrawiam-mama Krystiana

      Usuń
  2. Dziękujemy Natalio za ten wpis. Czujemy się wyróżnieni.
    Pisz dalej-będziemy czytać!
    Życzymy jak najmniej/najlepiej wcale zaostrzeń i bólów brzucha.
    Pozdrawiam-mama Krystiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani też życzę dużo siły i wytrwałości. Pozdrowienia Goga

      Usuń
    2. Goga-dziękuję za miłe słowa.
      Mama Krystianka

      Usuń
  3. Pani Agnieszko?? a wie pani że dzięki takim słowom to i ja dostaję skrzydeł??? dziękuje za to:)
    I dzis ten brzuch:( no niestety boli-trudno mi było w kościele wytrzymać:( część ludzi z muko takie bóle brzucha ma-ja jestem niestety w tej części.Z zaostrzeniami jakoś mi łatwiej sobie radzić i jest ich póki co BARDZO mało:) Mam nadzieję,ze Krystianka to ominie-trzymam za to kciuki.No bo od teraz to ON jest moim Muko -Przyjacielem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Natalio,to co napisałam to prawda. Do opinii o Tobie przyłącza się cała nasza rodzina i przyjaciele.
      Jeśli chcesz,to mogę przysyłać czasem informacje o Twoim nowym,małym muko-przyjacielu.
      Mama Krystiana
      ps.Oby ten ból szybko minął!

      Usuń
  4. YUPI, Marzenko, Natalko - widzicie - świat jest mały, a nawet takie coś jak blog może dawać radość i pomagać.
    TAK TRZYMAJCIE!!!!
    Cioteczka Elka też śle Krystankowi moc życzeń zdrowia, ale uśmiechu każdego dnia, bo życie to piękna przygoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu Krystianka dziękujemy "cioteczce Elce",za życzenia. Całe szczęście Krystek to pogodny chłopak i uśmiechu mu nie brakuje;)
      Pozdrawiam-mama Krystiana

      Usuń
  5. Zobaczcie i blog łączy ludzi :)
    ale fajnie!!
    nie wiecie jak bardzo sie cieszę :)
    Ból brzucha dużo mniejszy nawet spacer Rodzinny 5km zaliczony:)
    a jutro wolne od szkoly za to do kina jadę z kolegami z Gimnazjum :)
    Wiec bedzie wesoło :)
    Pani Agnieszko a wy nie macie jakiejś stronki na której pisalibyście co u was???
    Ciociu Eli-na Ciebie ZAWSZE można liczyć :)
    Jestescie kochani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety stronki nie ma. Może kiedyś. Kto wie.
      Ale jak już pisałam,mogę czasem napisać Tobie i Twojej Mamie co u nas ;)
      Mama Krystianka

      Usuń
  6. Jak widać nasza Nati łączy ludzi, nawet przez bloga. I Kraków coś tu aktywny (ja, ZIM, Goga...)Kraków kocha Nati!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to ja trochę opóźniona z komentarzem, ale i ja życzę Krystianowi siły i woli walki takiej jak ma Nati!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i życzenia skierowane do Krystka!
      Mama Krystianka

      Usuń

Nie bójcie się napisać w komentarzu do mnie.
Dziękuję za życzliwość,dobre słowo i uśmiech.
Zapraszam znów będzie mi bardzo miło;)